19 kg mniej i unoszę się nad ziemią wbrew prawom fizyki
Pierwsze diety zaczęłam w gimnazjum w wieku 14 lat. Dojrzewanie dało mi lekki tłuszczyk, z którym walczyłam w głodówkowy sposób. Złośliwe komentarze rówieśników mobilizowały, ale raczej do nieprzemyślanych i szkodliwych działań. Dobrze, że rodzice czuwali. W liceum ludzie są mądrzejsi, a ja miałam okresy zrywu z dietą, ale zawsze taką samą. Ograniczyć porcje i starczy. Ćwiczyłam i to pomagało, ale wracanie do dawnego jedzenia powracało, a z tym i kilogramy. Na początku studiów najbardziej zabrałam się za dietę. Wtedy schudłam 10 kg głównie ćwicząc. Jednak pochłaniające studia fizyki ograniczyły czas na ćwiczenia. Nie miałam dobrych nawyków żywieniowych to kg zaraz wróciły i to z nawiązką. Dobiłam do wagi 82 kg i powiedziałam stop. Zaczęło się lato i podjęłam walkę na nowo.

Comments